Antyperspirant NIVEA BLACK & WHITE INVISIBLE  SILKY SMOOTH {recenzja}

Antyperspirant NIVEA BLACK & WHITE INVISIBLE SILKY SMOOTH {recenzja}


Tym razem musicie wybaczyć mi zdjęcie z sieci, ale Przedmąż wyjątkowo postanowił posprzątać łazienkę, w czasie porządków antyperspirant niestety przepadł.
Jak już wiecie z poprzednich postów na temat antyperspirantów, to nie pałam jakąś szczególną miłością do produktów w sprayu. Wydają mi się nieekonomiczne, szkodliwe, nieporęczne i szybko się zużywają. Ratuje je tylko jedna rzecz, niektóre naprawdę dobrze działają, ale czy i tym razem tak jest?

Black&White

Jedną z najistotniejszych zalet tego produktu jest to, że śmiało używać możemy go, bezwzględu na to, co na siebie włożymy. Możemy zatem bez ubaw o białe plamy ubierać czarne koszulki, a także białe koszulki bez obaw o żółte plamy. Moje opakowanie antyperspirantu sięgnęło dna i nie przypominam sobie ani jednej sytuacji, abym pobrudziła koszulki lub żeby jakaś odbarwiła się pod pachami. Według producenta możemy liczyć na szybkie wysychanie o nazwie: "quick dry"; jak najbardziej się z nim zgadzam. Antyperspirant wysycha ekspresowo i nie pozostawia na skórze żadnego śladu po produkcie.

Nie podrażnia.

Dzięki temu, że w składzie produktu nie znajdziemy alkoholu etylowego, to ten staje się delikatniejszy dla naszej skóry. Według Nivea możemy bez obaw o podrażnienia aplikować go na skórę bezpośrednio po depilacji. Mam już taki zwyczaj, że praktycznie zawsze stosuje antyperspiranty po goleniu i raczej rzadko odczuwam dyskomfort. Przy stosowani tego produktu nie odczuwałam żadnych nieprzyjemności; żadnego pieczenia, żadnych zaczerwienień, żadnych podrażnień.

Inteligentne zamknięcie

Antyperspirant Nivea Black&White Invisible Silky Smooth to pierwszy antyperspirant w sprayu, w którym spotkałam zamknięcie, dzięki któremu możemy wrzucić do bezpiecznie do torebki bez obawy o rozpylanie produktu wewnątrz. Co prawda są już na rynku antyperspiranty z zawleczką, ale tej zdarza się spadać. Przesuwne zamknięcie zastosowane w tym produkcie uniemożliwia samoczynne odbezpieczenie produktu. Jeśli chcemy odbezpieczyć nasz produkt, to po prostu przekręcamy w bok nakrętkę. Po użyciu zabezpieczamy z powrotem i tym sposobem możemy bez przeszkód mieć antyperspirant zawsze przy sobie. Osoby posiadające dzieci znajdą w tym opakowaniu zabezpieczenie przed małymi rączkami. 

Zapach

Nie ma on kompletnie nic wspólnego ze znanym nam zapachem kremów Nivea. Nie jedni się z tego powodu ucieszą, inni trochę zasmucą. Od razu po aplikacji czuć delikatną, orzeźwiającą, mgiełkę. Po chwili jednak ona ucieka, a produkt kompletnie nie zostawia zapachu na skórze. Zapach delikatnie uaktywnia się podczas wysiłków fizycznych. Na pewno nie przebije on się przez mgiełki, perfumy czy wody toaletowe. 

Skuteczność

Osobiście jestem bardzo zadowolona z działania tego antyperspirantu. Nie zawiodłam się na nim ani razu; jak już wspominałam, nie nabyłam nowych plam na ubraniach. A on sam zabezpieczał mnie na tyle, że nie czułam się niekomfortowo. Producent zapewnia 48 h ochronę i tutaj ponownie się z nim zgadzam. Prawdę mówiąc, według mnie zapewniał dłuższą ochronę- a niestety (lub stety :) miałam okazję sprawdzać to przy ciężkim weekendzie. 

Podsumowując

Co prawda swoje opakowanie otrzymałam z klubu przyjaciółek Nivea, ale myślę, że na temat opłacalności co nieco mogę powiedzieć. Nivea wypuściła na rynek dwa opakowania, odpowiednio o pojemności 150 ml oraz 250 ml. Opakowanie o pojemności 150 ml kosztuje od 10 do 15 złotych. Według mnie jest to cena odpowiednia do jakości. Czy sama kupiłabym ten produkt? Raczej nie, ale wynika to tylko z faktu, że jest to produkt w sprayu, których po prostu nie uznaję. Jeśli podobne działanie uświadczę w produkcie w sztyfcie lub kulce, to owszem kupię i chętnie będę do nich wracać. Tymczasem, polecić ten antyperspirant mogę tylko tym, którzy sięgają po produkty w sprayu lub będą na zakupach, koniecznie muszą coś wziąć, a do wyboru nie ma nic ciekawego. 
B9 0.96" OLED Smart Bracelet Wristband | Bransoletka na nadgarstek

B9 0.96" OLED Smart Bracelet Wristband | Bransoletka na nadgarstek

Właśnie mija półtora roku, od kiedy na moim nadgarstku wylądowała inteligentna bransoletka. Bardzo dawno temu wspominałam Wam o tym, że szukam urządzenia, które pomoże mi monitorować aktywność fizyczną, ciśnienie krwi oraz kilka innych rzeczy. I udało mi się odnaleźć taką bransoletkę, o której dziś Wam opowiem. 

Sleep monitor | Monitor snu

Jedna to jedna z ciekawszych funkcji tego urządzenia. Bransoletka systematycznie i automatycznie monitoruje naszą aktywność w czasie snu. W skład tej aktywności wchodzi: jakość snu, jego długość, nasze przebudzenia. A także nasz puls w czasie snu. Wszystko to składa się na wykres, z którego możemy wyciągać ciekawe wnioski. Przy okazji tej recenzji pokaże Wam kilka zdjęć z podglądu aplikacji jak te poniżej, aby łatwiej było Wam zrozumieć jak, to wszystko działa :) Tutaj zdjęcie z monitorowania snu, z którego wyczytać możemy, ile godzin spaliśmy poprzedniej nocy, ile razy się budziliśmy, jakiego rodzaju był to sen oraz czy udało nam się spać, tyle ile zakładamy, że powinniśmy. Moim celem snu jest 8 godzin, jednak jak widzicie w ciągu miesiąca i tygodnia nie często udawało mi się to osiągnąć. Jeśli na wykresie widzicie puste pole, to oznacza, że tego dnia bransoletka została na półce w łazience lub po prostu się ładowała. 



Call reminder and other | Sygnalizowanie połączeń i innych z telefonu

Jeśli nasz telefon dzwoni gdzieś w kuchni, a my przyjemnie leżakujemy w sypialni, to nasza bransoletka daje nam znać. Na wyświetlaczu możemy odczytać numer telefonu lub nazwę kontaktu, przeczytamy też treść wiadomości SMS. Urządzenie pokazuje także powiadomienia ze Skype, Facebook, WhatsUp, Messenger. Oczywiście jest to obligatoryjne: możemy wyłączyć wybrane powiadomienia wedle swoich potrzeb. Prawdę mówiąc, ja zostawiłam sobie tylko powiadomienie o połączeniach oraz SMS. Przy każdym powiadomieniu bransoletka daje nam znać wibracjami, co bywało czasem upierdliwe przy wiadomościach otrzymywanych właśnie z messengera. 


Standard exercises functions | Podstawowe funkcje

Bransoletka B9 to po części bransoletka fitness. Dlatego takie funkcje jak mierzenie kroków, spalenie kalorii oraz przebyty dystans są jak najbardziej na porządku dziennym. Tutaj także możemy ustawić sobie cel, jakim będzie wykonanie konkretnej ilości kroków. Moim celem jest 9000 kroków, co powinno dać jakieś 5,5 km. Średnio udaje mi się to co trzeci dzień, :P ale wiadomo, liczą się chęci i próby. W tej samej zakładce odnajdziemy jeszcze spaloną liczbę kalorii, jeśli ktoś trzyma dietę, to być może ta funkcja mu się przyda. Oraz jak już wspominałam zliczony dystans, jaki przebyliśmy zliczony w km lub milach. 

Heart rate detection & blood pressure monitor | Puls oraz ciśnieni krwi

I to były jedne z najważniejszych funkcji, przez które zdecydowałam się zakup tego urządzenia. Bransoletka B9 automatycznie co godzinę mierzy nasz puls i przedstawia dane w konkretnym wykresie. Bardzo ładnie widać na nim każde odchylenie, które mogłoby nas zaniepokoić. W podsumowaniu widzimy także najwyższe oraz najniższe tętno z konkretnego dnia. Mamy też średnie tętno w czasie dnia oraz nocy. Z kalendarza zawsze możemy wywołać sobie dane archiwalne. Funkcja ta daje nam podgląd na stan naszego serca, kiedy podejrzewamy, że coś może być nie tak. 
Pomiar ciśnienia to mój faworyt w tym zestawieniu. Ubolewam tylko nad faktem, że urządzenie nie mierzy go automatycznie i jest to jedyny minus tego urządzenia. Pomiar ciśnienia wywołujemy z poziomu bransoletki; po wywołaniu pomiaru czekamy, aż nastąpi przesłanie danych do urządzenia, a później ponownie możemy przeglądać dane w aplikacji. Tutaj także mamy kalendarz, z którego możemy wybrać konkretny dzień, aby przeglądać dane.

ECG + PPG health measurement | Pomiar EKG

Ubolewam tylko nad tym, że nie mam jak porównać otrzymanych wyników z takimi wykonanymi na szpitalnym urządzeniu. Urządzenie dokonuje pomiaru EKG oraz przedstawia wyniki na druku znanym nam właśnie ze szpitalnych pomiarów. Na temat prawdziwości wyników niestety nie mogę się wypowiadać, ale chętnie pokażę Wam jak, to wygląda. 

Znajdź telefon, znajdź bransoletkę.

Z poziomu telefonu lub bransoletki możemy wywołać funkcję, która pomoże nam odnaleźć drugie urządzenie. I choć funkcja ta wydaje się tylko dodatkiem, to dzięki niej udało mi się odnaleźć bransoletkę zgubioną na polu. Przypuszczam, że gdyby nie to dziś miałabym przemoczone urządzenie lub w ogóle bym go nie miała, ponieważ zagubione leżało na wybiegu dla zwierząt. A nasze zwierzaki to mistrze demolki :)

Specyfikacja

Ekran bransoletki B9 wykonany jest w technologi OLED i ma wielkość 0.96". Jest to jak najbardziej wygodna wielkość. Jest on czytelny, nawet długie SMS przyjemnie się czytało. Pod ekranem znajduje się przycisk, który służy do wywoływania pomiarów, a także przełączania się między funkcjami urządzenia. Bransoletka posiada tylko jeden przycisk. Bransoletka łączy się z telefonem za pomocą Bluetooth 4.0. Wbudowany w bransoletkę został G-Sensor, czyli czujnik, który czuje, kiedy podnosimy rękę, czyli po prostu, kiedy zmienia się jej położenie. Bateria o pojemności 80 mAh na początku wystarczała na dwa tygodnie użytkowania, dziś wystarcza już na 5 dni. Czas oczywiście zależy od tego, jak często ta sygnalizuje komunikaty z urządzenia oraz od tego, jak często wywołujemy pomiary. Jestem z tego zadowolona, bo nie ukrywam, że po to kupowałam takie urządzenie, by nosić je na dłoni, a nie ciągle ładować. Bateria potrzebuje jakiś 2 może 3 godzin, aby się w pełni naładować, więc możemy podłączyć ją w czasie pracy przy komputerze. W urządzenie jak już wspominałam; wbudowano układ wibracyjny, który właśnie sygnalizuje nam powiadomienia oraz niektóre zakończone pomiary. 
Wodoodporność potwierdzona certyfikatem IP67, czyli takim, który gwarantuje nam, że bransoletka nie wyzionie ducha. Norma ta zapewnia nam całkowitą ochronę przed pyłem oraz ochronę przed zanurzeniem w wodzie – maks. 30 min na głębokości do 1 metra. Pyłoszczelność testuję każdego dnia i nie mam jej nic do zarzucenia. Natomiast nie miałam odwagi testować wodoszczelności, powiedzieć mogę tylko, że chwilowe włożenie dłoni pod strumień wody z kranu, czy wejście z bransoletką pod prysznic jej nie uśmierciło. ;)


Podsumowując

Za inteligentną bransoletkę B9 zapłaciłam jakieś 140 zł. Po całym czasie użytkowania uważam, że nie były to zmarnowane pieniądze. Uwierzcie, że nie często to piszę. Bransoletka spełniła w pełni moje oczekiwania, a nawet dołożyła kilka fajnych opcji, których nie spodziewałam się, że będę potrzebować. Dziś, kiedy ładuję urządzenie i nie mam jej na nadgarstku, to czuję, że czegoś mi brak. Nie mam zegarka, kalendarza, nie wiem, czy ktoś nie pisał lub nie dzwonił. A uwierzcie, że te opcje, kiedy nie nosi się telefonu przy sobie, naprawdę stają się niezbędne. Dziś mój telefon leży na biurku, a bransoletka łączy się z nim i wszystko sygnalizuję. Według producenta wszystko powinno działać z odległości 10 m, przypuszczam, że jest to zasięg bluetooth, ale mam wrażenie, że na linii prostej zasięg jest zdecydowanie większy. W całym urządzeniu odnajduję tylko jeden mankament; silikonowa opaska w pewnym momencie delikatnie wyblakła od słońca, a jej końce się przybrudziły. Oczywiście opaskę można wymienić, jeśli dla kogoś będzie to wielkim problemem. I ponownie o minusie, o którym wspominałam wyżej; urządzenie nie mierzy automatycznie ciśnienia krwi. Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że  część wyników byłaby zakłamana, ponieważ pomiarów takich nie należy wykonywać, kiedy się ruszamy itd. 

Więc, czy warto?
Według mnie zdecydowanie tak, jeśli oczekujemy od urządzenia którejś z podanych wyżej opcji. Lub też szukamy niezawodnego, ciekawego, użytecznego upominku. Ja swoją bransoletkę zakupiłam w sklepie internetowym FastTech, którego też serdecznie mogę polecić. Jest to sklep, o którym na pewno kiedyś napiszę Przyznaję się, że jest to sklep, w którym najchętniej kupuję elektronikę prosto z Chin. Zawsze jest szybko i dobrej jakości, dlatego też śmiało mogę go polecić. 

Sklep:
Bransoletka B9:
Copyright © 2018 Prze- Testujemy wszystko , Blogger