Słuchawki w kolorze greenery

Uwielbiam neonowe kolory, odważne ubrania i dodatki. Kiedy kupuje jakieś produkty to najpierw oglądam warianty z jaskrawymi kolorami. Każdy kto mnie zna, wie, że moją miłością jest pełnia i głębia. Wybierając nowe słuchawki zachowałam się jak zwykle, popatrzyłam na kolor i ewentualnie podstawową funkcję jaką jest stereo. Ciekawe czy są jeszcze słuchawki, które tego nie mają? Nie jestem Michałem, który przy zakupach ogląda całe specyfikacje produktów, próbując wybrać najlepszy produkt na rynku. Ja stawiam na wygląd i trwałość. Jestem przywiązana do swoich rzeczy, nie chcę co chwilę zmieniać ich bo się psują, wysyłanie na gwarancje przysparza masę problemów, więc tego także staram się unikać. Jednak kiedy coś wpadnie mi w oko (tak, tak jestem sroczką) to czasem nie mogę się powstrzymać. I tak było tym razem. Przeglądając produkty, które mogę otrzymać w ramach nagrody za uczestnictwo w programie badawczym, zauważyłam słuchawki Camry CR 1127 g w tym pięknym, neonowo-zielonym kolorze. Nie trzeba było czekać 2 minut, a potwierdzenie złożenia zamówienia leżało już w mojej skrzynce mailowej. Kilka dni później do drzwi zapukał kurier Wiesiek z DPD (Ktoś potrafi mi wyjaśnić sens podawania imienia kuriera w wiadomości email zawierającej numer przesyłki?) i już cieszyłam się nową, wcale nie tak bardzo potrzebną, zabawką.

Pierwsze wrażenie to WOW, wyglądają lepiej niż na zdjęciu. Kiedy już się im trochę przyjrzałam to pierwszy efekt trochę zbladł. Plastik z którego są wykonanie jest nie najlepszej jakości, srebrna ramka przestanie być srebrna szybciej niż zdążymy je założyć. Mam nadzieję, że to tylko mylne wrażenia i za jakiś czas będę mogła tu dopisać: "Aha! Jednak się myliłam."
Słuchawki są mega wygodne, mówiłam już o cudnym kolorze? Kabelek nie jest jak to bywa w tej klasie produktu z igelitu lecz wygląda jak sznurówka z buta. Zdaje się, że przez to ma się nie plątać. Wyjście 3,5 mm i dźwięk stereo to standardowe opcje dla Kowalskiego. Jeśli ktoś potrafi odczytać coś więcej z tych całych specyfikacji to proszę: impedancja: 32Ω±10%; czułość: 105 dB S.P.Lat 1 kHz; długość kabelka 1,2 m. 
Są też inne dostępne warianty kolorystyczne

Producent o słuchawkach pisze tak:
Słuchawki CR 1127 to wybór dla osób, które cenią sobie dobrą jakość dźwięku przy słuchaniu muzyki, audiobooków czy wiadomości radiowych. Dzięki temu, że słuchawki przykrywają całe uszy, dźwięk jest pełniejszy i czystszy niż w przypadku słuchawek dousznych.
I tu muszę przyznać mu racje, kiedy słucha się w nich muzyki to nie słychać otoczenia. Jeśli chcemy odciąć się od świata to wielki plus, jednak na spacery po ulicach już bym nie polecała, choćby ze względu na własne bezpieczeństwo.


Ze słuchawek korzystam już kilkanaście dni i przyznać muszę, że są całkiem całkiem. Ramka nadal jest srebrna :P, plastik się nie podrapał, a kabelek naprawdę się nie pląta. Dźwięk jest zadowalający, a nawet lepiej, Przypuszczam, że meloman znajdzie jakieś "ale", ale za taką cenę nie można oczekiwać imponującej jakości. Krótko mówiąc słuchawki mogę polecić z czystym sumieniem każdemu kto szuka modnego(niepowtarzalnego) dodatku, każdemu kto lubi wygodę i każdemu oczekującemu dobrej(nie idealnej) jakości dźwięku.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2018 Prze- Testujemy wszystko , Blogger