Bourjois Smoky Stories | Paleta 3 cieni do oczu z rozświetlaczem

Skoro ostatnio u mnie tyle Bourjois to postanowiłam ciągnąć temat dalej. Tym razem na tapetę wzięłam paletkę cieni do oczu Smoky Stories Quad eyeshadow palette w kolorze 02 Over Rose. Cienie z paletki miały być dopełnieniem makijażu na Święta w 2017 roku. Stało się jednak tak, że wigilię spędziliśmy w trasie, a resztę Świąt odpoczywając w łóżku. Na szczęście czas między Świętami, a Sylwestrem był bardzo owocny, więc testowanie paletki bardzo się nie przesunęło w czasie.
Paletka składa się z 3 perłowych cieni oraz jednego rozświetlacza z dość dużymi drobinkami brokatu. W paletce znajduje się też pacynka z dwiema końcówkami. Jedną końcówkę bardzo dobrze znamy z wszelkich paletek, druga natomiast jest dla mnie nowością. Jest ona płaska i nadaje się do rysowania kreski na dolnej powiece. Ta końcówka sprawdzała się u mnie bardzo dobrze. Ale u mnie sprawdzają się też pacynki :P Zapewne dlatego, że nie znalazłam jeszcze pasujących mi pędzli.
Opakowanie samo w sobie nie powala wyglądem, sugeruje raczej, że jest to produkt niskiej jakości. Samo otwieranie jest bardzo wygodne, jednak obawiam się, że cienie wrzucone do torebki mogą się otworzyć i pokruszyć. Wierzchnia klapka opakowania jest przeźroczysta dzięki czemu możemy łatwo sprawdzić jakie kolory znajdują się w środku.

Z tego co zdążyłam zauważyć w sieci, cała seria Smoky Stories składa się z 8 paletek. Każda z nich ma tak skomponowane kolory, aby tworzyć przenikające się ombre na oczach. W mojej paletce Over Rose użyto cieni perłowych w kolorach; delikatnego różu, różu połączonego z brązem (powiedziałabym nawet, że ma on delikatnie fioletową poświatę) oraz ciemnego brązu.
Cienie posiadają kremowo-pudrową formułę, która minimalnie się obsypuje. Jeśli w czasie aplikacji strzepniemy nadmiar produktu z pędzelka to nie narobimy sobie żadnych plam pod oczami. Sam rozświetlacz jest przeźroczysty, a rozświetla on oko swoimi złotymi drobinkami. Ten jednak ma większą tendencję do obsypywania. A najłatwiej nakładało się go palcem delikatnie wklepując go w wewnętrzny kącik oka.
Już dawno nie pracowało mi się tak przyjemnie z żadną paletką; ich maślana konsystencja praktycznie sama rozprowadzała kolor na powiekach. Nawet nakładane palcami prezentowały się przyjemnie. Nie sposób narobić sobie plam za ich pomocą. Bardzo ładnie i szybko się rozprowadzają, a intensywność kolorów można śmiało zwiększać dokładając większą ilość cienia.

Paletkę możemy kupić za około 30 zł, a zapłacimy tyle za 3,2 gramy produktu. Cena jak za taką jakość i pigmentację wydaje mi się być odpowiednią. Wybór kolorystyczny jest dość szeroki; znajdziemy paletki w kolorach: szarych, morskich, fioletowych, brązowych, nude oraz różu. Druga paletka zaraz po Over Rose, która według mnie jest najbardziej urokliwa to szarości 01 Grey & Night. W zestawie 02 rozświetlacz posiada brokat w kolorze złota. Jestem przekonana, że rozświetlacz w 01 będzie posiadał srebrne drobinki. Muszę gdzieś wymacać ten kolor ;)
Ogólnie mówiąc jestem bardzo zadowolona z tej paletki, podoba mi się kolorystyka, pigmentacja i rozświetlacz, który dodaję systematycznie do wykańczania makijażu innymi paletami. Bardzo prawdopodobne jest, że kupię jeszcze inne kolory. Liczę, że konsystencja cieni będzie podobn,a a ich nakładanie równie przyjemne.
Copyright © 2018 Prze- Testujemy wszystko , Blogger