Ładowarka 3mk HARDY MagCharger z MagSafe | Uchwyt na kratkę do telefonu iPhone {recenzja}

Zdjęcie produktu pochodzi z oficjalnych materiałów marketingowych producenta – 3mk Protection.

Z firmą 3mk znam się w zasadzie od swojego pierwszego smartfona, będzie to już prawie 15 lat, a wszystko to za sprawą folii i szkieł na ekran. Te zawsze sobie chwaliłam, dlatego też zmieniając telefon czy inny sprzęt z wyświetlaczem zaraz udawałam się do sklepu, by zamówić odpowiednie zabezpieczenie. I w zasadzie rok 2024 wyleczył mnie z tej małej "tradycji".  W moim doświadczeniu ostatnie zakupy produktów tej marki nie spełniły moich oczekiwań jakościowych. I nie mam tu na myśli wyłącznie produktu z tego wpisu, ale także szkieł na ekran, które ostatnimi czasy miałam okazję kupować. Ale do rzeczy, bo dziś nie ma to być festiwal narzekań, a bardzo krótka recenzja bezprzewodowej ładowarki samochodowej.

Magnes, który nie trzyma

Jedna z najważniejszych funkcji ładowarki bezprzewodowej to przyciąganie, to po prostu trzymanie urządzenia na ładowarce. Jak się okazuje, ładowarka Hardy MagCharger z MagSafe nie potrafi utrzymać iPhone'a, nawet bez pokrowca, na swojej powierzchni. Wspominam o tym, że bez pokrowca, bo ktoś może powiedzieć, że to on stanowi przeszkodę. Niestety nie, już sam telefon zjeżdża z ładowarki. Na swoim urządzeniu założone mam etui MagCase, czyli ze wbudowanym kółeczkiem magnetycznym, niestety i ten ring magnetyczny nie pomógł w utrzymaniu urządzenia na ładowarce. Wystarczy lekko stuknąć w uchwyt, a urządzenie się rozpina. Testowałam je na postoju i cieszę się, że od tego zaczęłam, bo nie chce wiedzieć, jak daleko smartphone'a odleciałby na wyboju w czasie jazdy. Hardy MagCharger dedykowana jest urządzeniom ze standardem ładowania indukcyjnego Qi, a w tym także jabłuszkom od 12 wzwyż, moja aktualnie 14 łapie się według specyfikacji producenta 3mk jako kompatybilna, więc obstawiam, że nie powinna być zbyt ciężka. 
Zdjęcie produktu pochodzi z oficjalnych materiałów marketingowych producenta – 3mk Protection.


Wykonanie

Ogólnie rzecz ujmując, nie jest źle, ale dobrze też nie. Nie powiem Wam, jak wygląda ta ładowarka po jakimś tam czasie użytkowania, bo zaraz po pierwszych testach, jak się domyślacie, wylądowała w kartonie w składziku. Nie chce ryzykować uszkodzenia, ale też nie mam sumienia sprzedawać jej dalej. Na zwrot niestety było za późno. Główna część ładowarki została wykonana z aluminium. Cześć, która styka się z telefonem, dodatkowo powleczona jest czymś miłym w dotyku. Zakładam, że to zabezpieczenie przed porysowaniem telefonu. Powłoka ta niestety strasznie się palcuje, co wygląda nieprzyjemnie dla oka.  Zastrzeżenia mam wyłącznie do "łapek", które wpina się w kratki wentylacyjne. Jak można się domyślić, każde auto jest inne i tutaj uniwersalna ładowarka nie do końca jest taka uniwersalna. W moim aucie dało się ją zapiać tylko w jednym miejscu w taki sposób, że kratka przestała spełniać całkowicie swoją funkcję, Większa część została zasłonięta ładowarką, do tego zapięta ładowarka wymusza na kratce jedną pozycję. Nie jestem pewna, jak długo sama kratka wytrzymałaby obciążenie telefonem. Sądząc jednak po tym, jak to wyglądało, to raczej niezbyt długo. 

Szybkie ładowanie

Ładowarka o mocy 15 W jest w stanie naprawdę szybko naładować telefon. Myślę, że w ciągu godziny udałoby się dobić do 100% baterii. Producent chwali się natomiast "inteligentnym" sposobem dostarczania energii do iPhone'a, przez co bateria ma być zabezpieczona przed uszkodzeniem.

Cena...

Wiadomo, żadnej złotówki nie jest wart przedmiot, jeśli nie spełnia swojego zadania. Za ładowarkę Hardy zapłaciłam 150 zł. Czy to dużo? Uważam w tej chwili, że nawet jeśli ładowarka nadawałaby się do użytku, to trochę przepłaciłam. Wynika to z prostego faktu, bardzo, ale to bardzo lubiłam firmę 3mk. W zasadzie nigdy dotąd nie miałam problemu z ich produktami. Zatem, po co było mi szukać innej firmy, jeśli tu miałam sprawdzoną? Była to bardzo szybka decyzja zakupowa. W tej chwili rozglądając się po sieci i w zasadzie już rezygnując z ładowania indukcyjnego w aucie, widzę, że jestem w stanie kupić coś sensownego za 2/3 kwoty. Swoją drogą ładowarkę (3 w 1) bezprzewodową do użytku domowego kupiłam właśnie za 100 zł- ta trzyma świetnie. Może też o niej kiedyś wspomnę. Wracając do tematu, ta ładowarka w mojej ocenie kompletnie nie jest warta swojej ceny.

Czy polecam?

Nie. Pomimo tego, że ładowarka jest naprawdę estetyczna i wykonana została z dobrej jakości materiałów. To kompletnie nie spełnia swojej funkcji. Nie nadaje się ona do ładowania telefonu w czasie jazdy. Dlatego też nie polecam zakupu Hardy MagCharger. 


Komentarze

Wybrane dla Ciebie

instagram @testownisko