Szampon pielęgnujący Nivea Hairmilk Natural Shine | włosy matowe i zmęczone {Recenzja}

Zapewne zdążyliście już zauważyć, że lubię produkty Nivea. Zazwyczaj się one u mnie sprawdzają i mają dobry stosunek ceny do jakości. Dlaczego też chętnie po nie sięgam. Tym razem na tapetę biorę dwie nowości od Nivea, a dokładniej szampon i odżywkę z proteinami mleka i jedwabiu. Postanowiłam, że poświęcę im dwa osobne posty, a to dlatego, że jeden z nich sprawdził się u mnie świetnie, a drugi okazał się średniakiem. Do tego po sprawdzeniu ich na swoich włosach śmiem twierdzić, że nie trzeba ich stosować w komplecie, aby uzyskać zadowalający efekt.

Zacznę od szamponu Nivea Hairmilk Natural Shine do włosów matowych i zmęczonych. Powiem wam, że bardzo się na nim zawiodłam, ale nie mogę odebrać mu tego, że włosy po umyciu wyglądały całkiem dobrze. Były uniesione, a baby hair żyły swoim życiem.

Dlaczego więc się zawiodłam? 

Ponieważ szampon nie jest w stanie umyć moich obecnie niezbyt długich włosów przy pierwszym myciu. Już od dawna nie spotkałam się z szamponem, który by tego nie zrobił. I nie piszę tu o bardzo przetłuszczonych i zakurzonych włosach. Piszę o standardowym zabrudzeniu, z którym radzą sobie nawet delikatne olejki do mycia.
Kolejna kwestia to konsystencja, która okazała się bardzo rzadka. Praktycznie coś na wzór wspomnianych już olejków. Ja za nią nie przepadam, ponieważ zbyt łatwo spływają z dłoni i włosów, a przez to produkt się marnuje.
Jeśli już o opłacalności to szampon nie starcza na długo, więc jego stosunek ceny do jakości wypada marnie. Właśnie przez to, że do mycia trzeba zużyć go więcej niż zazwyczaj. 

Przyszła więc pora na plusy. 

I tutaj należy nadmienić, że szampon z pomocą odżywki z suchymi włosami poradził sobie całkiem dobrze. Włosy zostały uniesione od nasady. Nie miałam najmniejszych problemów z ich rozczesaniem. A po wyschnięciu były puszyste i miłe w dotyku. Włosy świetnie się układały i dobrze reagowały na stylizację.

Kolejny plus to zapach. Jest on delikatny, przyjemny i ... pomaga się zrelaksować. Odżywka niestety pachnie już bardziej wyraziście i gubi tę swoją unikalność. Unikalność, ponieważ szampon pachnie naprawdę specyficznie i nie potrafię określić czym.

Szybkie podsumowanie


Jestem raczej pewna, że na zakupach po niego nie sięgnę. Na szczęście Nivea ma w swojej ofercie inne szampony więc jeden średni produkt jakoś szczególnie mnie nie zraża. Ten jednak nie spełnia moich oczekiwań. Nivea Hairmilk Natural Shine nosi standardową cenę 400 ml szamponu od Nivea, czyli jakieś 13 złotych. Czy polecam? To już zależy od Waszych oczekiwań. Jeśli i tak zawsze myjecie włosy kilkukrotnie, a wasze włosy potrzebują odżywczego kopa, to myślę, że warto spróbować.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2018 Prze- Testujemy wszystko , Blogger